"SŁONECZKO" = SEX?

Reklama
Reklama

"SŁONECZKO" = SEX?

Podobno w dzisiejszych czasach młodzież dojrzewa znacznie szybciej. Tak sobie myślę, że na pewno nie chodzi tu o to emocjonalne dojrzewanie. Jestem licealistką i słuchając, w jakie zabawy grają moi, o kilka lat młodsi koledzy i koleżanki, robi mi się zwyczajnie niedobrze.

Jak można tak bezcześcić swoje ciało? Swoją godność? Słoneczko. Kamienna twarz. Chlebek. Nawet nie będę przytaczać reguł tych „szalonych” zabaw. Zastanawia mnie tylko jedno…skąd u tak młodych ludzi bierze się taka wielka nieodpowiedzialność i brak szacunku dla samego siebie?

 

Kiedy pierwszy raz przeczytałam o tym, jak w polskich gimnazjach zabawiają  się nastolatkowi, wydawało mi się, że to jakiś żart. Wygłup, którym ktoś chciał wywołać poruszenie, zamieszanie. Ale dość szybko zostałam wyrwana ze swojej nieświadomości. Kilka tygodni później wszystkie media obiegła ta szokująca wiadomość. Najbardziej popularną zabawą wśród gimnazjalistów jest uprawianie zbiorowego seksu. Co myśleli rodzice słuchając tych informacji? Chyba wiedzieć nie chcę. Co poczuły dziewczyny/chłopcy, którzy w to grali? Przyznam, że trochę mnie to fascynuje. Jestem od tych ludzi niewiele starsza, ale patrząc na to z boku, wydaję mi się, że dzieli nas przepaść,  
i wiekowa, i emocjonalna.

Chyba dla większości osób seks jest czymś w rodzaju sztuki. Sztuki miłości. Dwie osoby poznają się wzajemnie, troszczą o siebie, dbają i nagle rozumieją, że chcą, aby właśnie ta druga osoba dotykała ją, czciła każdy centymetr ciała jak największy skarb. Aby mieli je oboje tylko dla siebie…chyba, ze to tylko moja opinia i chodzi po prostu o to, żeby zaspokoić swoje potrzeby. Jak, gdzie i z kim to nieważne. Zapytam jeszcze raz. Skąd się to bierze? Czy to kwestia wychowania, problemów w domu? Tego, że rodzice nie nauczyli jak kochać, jak szanować i w seksie właśnie młodzież stara się dowartościować w jakiś sposób, nie będąc świadomym, że robią sobie tym jeszcze większą krzywdę? Czy młodzież naprawdę staje się coraz bardziej bezpośrednia, wulgarna? I takie zabawy sprawiają im „radochę”?

Chciałabym wiedzieć, co w głowach takich osób się dzieje. Poznać przyczynę ich zachowania. Nie z samej ciekawości, ale aby uniknąć takiego postrzegania świata w swoim życiu i życiu moich dzieci. Koleżanki i Koledzy! Szanujcie siebie i swoje ciało. Szanujcie miłość. Bo chyba nie ma w życiu rzeczy piękniejszej. Czasem warto na chwilę przystanąć i zastanowić się nad sobą i swoim życiem. Trzeba nauczyć się mówić NIE i dostrzegać konsekwencje pewnych rzeczy.

reporterka MAŁOLATA

 

AKTUALNOŚCI:ZOBACZ TAKŻE:
Google+